Wycieczka Szlakiem Kultury Żydowskiej Białystok-Tykocin



Oto relacja Karola Żywalewskiego:

12 osobową grupą młodzieży, składająca się z nas, członków programu "Przywróćmy Pamięć" oraz z członkami samorządu szkolnego LO w Suchowoli, wybraliśmy się na wycieczkę do Białegostoku i Tykocina. Ktoś mógłby zapytać co można zwiedzać w Białymstoku? My również się nad tym zastanawialiśmy. Ku naszemu zdziwieniu, to miasto, posiada wiele wspaniałych miejsc, które po poświęceniu im większej uwagi opowiadają historię mieszkańców dawnego miasta. Nasz przewodnik, Pan Radek Poczykowski.
Rozpoczął oprowadzanie nas od kościoła Świętego Rocha, z którego murów oglądaliśmy pejzaż miasta oraz próbowaliśmy wyobrazić sobie jego wygląd z czasów, gdy zamieszkiwali je Żydzi. Następnie ruszyliśmy ulicą Lipową. Mimo tego, iż wielu z nas było na niej wielokrotnie to zostaliśmy przytłoczeni masą szczegółów, jakie świadczyły o wcześniejszej obecności tam innej kultury. ?Po przemarszu ulicami Białegostoku, udaliśmy się do Tykocina, miejscowości, w której zachowała się jedna z ostatnich synagog, która nie poddała się ciężkim czasom wojny. Po przybyciu na miejsce byliśmy oszołomieni ilością ludzi, jacy się tam znajdowali. Z tego też powodu na wejście do środka musieliśmy jakiś czas poczekać.
Po przedostaniu się przez tłum i po przekroczeniu progu synagogi, nasz przewodnik zasypał nas informacjami dotyczącymi kultury żydowskiej. Były to fakty, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Dotarło do mnie, że oprócz nas, naszych tradycji istnieją też inne z niebywale barwną historią.
Zdałem sobie sprawę, jak mało wiemy o ludziach żyjących wśród nas. Potwierdzeniem tych odczuć było spotkanie z garstką młodzieży, którą udało nam się zapoznać. Byli to młodzi Żydzi z USA i Kanady, którzy przyjechali do Polski, aby odwiedzić takie miejsca, jak to w Tykocinie. Aby dowiedzieć się jak wyglądało, wyjątkowo trudne na ziemiach polskich, życie ich współwyznawców. Odbyliśmy z nimi krótką rozmowę nabywając przy tym kolejne ciekawe informacje. ?Stamtąd udaliśmy się na pobliski cmentarz żydowski.
Jego stan nas zatrwożył! Nie potrafię sobie wyobrazić takiego miejsca pochówku wśród cmentarzy chrześcijańskich. Miejsce to było zarośnięte wysoką dziką trawą i drzewami. Z tego, co znaleźliśmy, pod naszymi stopami, wywnioskowaliśmy, iż rolnicy pasają tam bydło a tuż obok znajdowała się oczyszczalnia ścieków! Było to dla nas wielkim szokiem. Moim zdaniem, wynika to z braku zainteresowania oraz chęci do poznania owej bogatej kultury i religii. Wyobraźmy sobie nasze miejsce spoczynku. To, w którym za jakiś czas sami spoczniemy. Czy chcemy aby tak wyglądało?? W ten sposób nasz wyjazd dobiegł końca.
Ja zaliczam go do udanych, gdyż dzięki niemu nabyłem masę nowych doświadczeń, które dały mi dużo do myślenia.

Pamiątką po pobycie są zdjęcia oraz nagrania filmowe. Ich autorami są: Andrzej Abramowicz, Grzegorz Lola i Karol Żywalewski.

Wyjazd był możliwy dzięki funduszom projektu "My i wielokulturowa Suchowola" realizowanego w ramach programu Równać Szanse Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

***





		
		Więcej zdjęć z wycieczki znajduje się w galerii...